niedziela, 11 maja 2014

Makaron z łososiem w sosie beszamelowym według przepisu Ewy S.

Lubię wieczór przed biegiem zjeść porządną porcję makaronu. Chciałabym podzielić się z Wami bardzo szybkim i jednocześnie bezproblemowym przepisem na makaron, który po raz pierwszy miałam okazję jeść u mojej koleżanki - Ewy. 

Czego potrzebujemy:
  1. garnek do ugotowania makaronu, 
  2. duża patelnia, 
  3. 2 miski
Składniki na 2 porcje:
  1.  ulubiony makaron (dla mnie do tego dania najbardziej pasują pełnoziarniste wstążki – nie kokardki, choć gotując go dziś miałam tylko nitki), ok. pół paczki,
  2. paczka wędzonego łososia (100 g),
  3. pęczek natki z pietruszki,
  4. 2 łyżki słonecznika łuskanego,
  5. 1 łyżka masła,
  6. 1 szkl. mleka,
  7. 1 łyżka mąki pszennej,
  8. pieprz,
  9. gałka muszkatołowa (opcjonalnie).

Sposób przygotowania:

Wstawiamy wodę na makaron (nie przesolcie makaronu, bo z uwagi na łososia danie jest dość słone. Aby zmniejszyć intensywność tego smaku, można łososia przepłukać wodą – choć osobiście nigdy jeszcze tego nie zrobiłam). W czasie gotowania się makaronu przygotowujemy sos. Musimy być dobrze zorganizowani.

Na dużej patelni prażymy słonecznik. Przesypujemy do miski nr 1, w której słonecznik będzie czekał na swoje pięć minut.

Tę samą patelnie (bez mycia po słoneczniku) wykorzystujemy do podsmażenia rozdrobnionego wcześniej łososia. Łososia przesypujemy do miski nr 2, by zwolnić patelnię.

Znów wykorzystujemy nieumytą po łososiu patelnię do przygotowania sosu. W pierwszej kolejności rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i czekamy aż nabierze złotego koloru. Dodajemy mleko cały czas mieszając, by nie powstały nam grudki. Kiedy sos lekko zgęstnieje dodajemy wcześniej podsmażonego łososia i uprażony słonecznik. Doprawiamy do smaku pieprzem i gałką. Mieszamy do uzyskania przez sos oczekiwanej konsystencji (ja wolę kiedy sos jest gęstszy). Na samym końcu na patelnie wrzucamy posiekaną pietruszkę(po odłożeniu odrobiny do dekoracji), tylko na moment by zmieszać ją z sosem, ale żeby nie straciła zupełnie sprężystości.


Jeśli sos zgęstniałby Wam za bardzo, wystarczy dodać łyżkę, dwie mleka.

Odcedzamy makaron, nakładamy sos i dla ozdoby posypujemy odrobiną posiekanej natki, którą wcześniej odłożyliśmy.




Smacznego!
Ola

UWAGA!
Dla osób, które boją się sosu beszamelowego (moim zdaniem niesłusznie), polecam zastąpić go kubeczkiem śmietany 12%, choć to już nie będzie ten sam smak ;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Co Ty na to? Podziel się z nami!